Ari Behn zmarł w Boże Narodzenie. Pisarz i były mąż księżniczki Norwegii, z którą miał trójkę dzieci, prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Behn był jedną z osób, które oskarżyły znanego z serialu "House of Cards" Kevina Spaceya o molestowanie seksualne. Do zdarzenia miało dojść podczas uroczystości wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla, której aktor był gospodarzem. Spacey miał zaproponować pisarzowi wyjście na papierosa, a następnie złapać go za krocze. W dniu śmierci Ari Behn miał 47 lat. 

Nie żyje Ari Behn

Ari Behn zmarł dzień po tym, jak do sieci trafiło wideo "Zabij ich uprzejmością", na którym Kevin Spacey w świątecznym otoczeniu siedzi przy kominku i mówi do kamery: "Wiem, co sobie myślicie - czy on może być poważny? Jestem śmiertelnie poważny. Następnym razem, kiedy ktoś zrobi coś, co Wam się nie spodoba, możecie go zaatakować, ale możecie również wstrzymać ogień i zrobić coś, czego zupełnie się nie spodziewa. Zabić go uprzejmością." 

Skandal wokół Kevina Spaceya zaczął się od oskarżeń aktora Anthony'ego Rappa, który utrzymywał, że Spacey dobierał się do niego jeszcze w 1986 roku. Po wybuchu afery gwiazdor wydał specjalne oświadczenie, w którym wyznał, że nie pamięta całego zdarzenia, jednak przeprasza, jeśli do niego faktycznie doszło. W komunikacie gwiazdor wyznał również, że jest gejem, choć plotki o jego faktycznej orientacji seksualnej krążyły po Hollywood od lat. Oświadczenie nie zatrzymało jednak oskarżeń kolejnych osób, które twierdziły, że były molestowane przez aktora, w tym Ariego Behna. Do tej pory Kevin Spacey nie poniósł jednak żadnych konsekwencji prawnych.

Zmarła kolejna domniemana ofiara Kevina Spaceya

Ari Behn jest trzecią domniemaną ofiarą Kevina Spaceya, która zmarła w 2019 roku. W maju, Linda Culkin, która oskarżyła aktora o molestowanie, zmarła w wyniku potrącenia przez samochód w Massachusetts. We wrześniu natomiast, masażysta oskarżający Spaceya o gwałt, zmarł w trakcie procesu, który wytoczył gwiazdorowi.