Rodzina Daniela Olbrychskiego przeżywa aktualnie bardzo trudne chwile. Wybitny polski aktor stracił swojego wnuka. Cierpiący na schizofrenię Jakub Olbrychski miał zaledwie 28 lat. Jego ciało znaleziono w sobotę po południu w lesie pod Otwockiem. - Ciało znalazł mieszkaniec jednej z miejscowości, która przylegała do tego kompleksu i powiadomił policję. Początkowo zmarłego zakwalifikowano jako NN - potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, Marcin Saduś w rozmowie z "Faktem".

W niedzielę bliscy musieli musieli zidentyfikować ciało. Niestety potwierdziło się, że to wnuk Daniela Olbrychskiego. Wyjaśnieniem okoliczności i przyczyn śmierci starszego syna Rafała Olbrychskiego zajmuje się już lokalna prokuratura.

- Prokuratura w podwarszawskim Otwocku wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny. To kwalifikacja robocza, którą zawsze przyjmuje się przy tego typu sprawach - tłumaczy Saduś.

Prokuratura donosi, że na ciele Jakuba Olbrychskiego nie stwierdzono żadnych obrażeń, które mogłyby świadczyć o tym, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. To oznacza, że śmierć wnuka aktora nie była wynikiem zabójstwa. Sekcja zwłok, dzięki której być może uda się ustalić przyczynę zgonu, zostanie przeprowadzona zostanie najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu.

Przypomnijmy, że informacja o śmierci Jakuba Olbrychskiego obiegła media w niedzielę za sprawą skasowanego już wpisu brata zmarłego, Antoniego.

Pomóc mu było ciężko. Nie cierpiał nadzoru, buntował się, uciekał. Teraz po prostu wyszedł bez niczego. W samej koszuli, bez dokumentów - można było przeczytać w poście.

ZOBACZ TEŻ: Jakub Olbrychski nie żyje. Wnuk Daniela Olbrychskiego miał 28 lat