Mieszkańcy Gdańska pożegnali zmarłego Pawła Adamowicza. W środę 16 stycznia 2019, na Placu Solidarności ustawiono serce, składające się z 27 tysięcy zniczy. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy całego Pomorza i innych miast, a wzruszające przemówienia wygłosiły córka Pawła Adamowicza, Antonina, oraz jego żona, Magdalena. Ich przemowy poruszyły obecnych na placu Polaków, który nie kryli łez smutku, wzruszenia i bezradności. Żona zmarłego prezydenta Gdańska zaczęła słowami, którymi zazwyczaj zwracał się do mieszkańców jej mąż.

Przemówienie żony Pawła Adamowicza

" – Kochane gdańszczanki, drodzy gdańszczanie. Niewyobrażalne jest to dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka. Paweł zawsze był pozytywny. Pamiętacie go uśmiechniętego, zagadującego ludzi na ulicy. On chciał, żeby to miasto było otwarte dla wszystkich. Nieważne było, kto w jakim mówi języku, w jakim mieszka domu, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, ale także kogo kocha" – mówiła Magdalena Adamowicz.

Magdalena Adamowicz wyznała, że wierzy, iż śmierć jej męża nie pójdzie na marne, a także zaapelowała aby ludzie szerzyli dobro, nawet kiedy żałoba narodowa już minie. Zwróciła się również do Jurka Owsiaka, aby nie rezygnował z funkcji prezesa WOŚP i grał dalej tak, jak obiecywał: do końca świata i o jeden dzień dłużej.

" – Bądźmy uprzejmi, dbajmy o swoje miasto. Wiem, że Paweł jest tu z nami, że będzie dobrym opiekunem tego miasta. Jego śmierć nie pójdzie na marne. Wiem to dlatego, że tutaj wszyscy państwo jesteście, że jest was tyle. I starszych, i młodych. I wierzących, i niewierzących. Że jesteście tutaj dla niego i nie tylko z Gdańska. Dziękuję wam za to bardzo. Mnie i mojej rodzinie to dodaje sił".

Przemówienie córki Pawła Adamowicza

Nie mniejsze wzruszenie wywołało przemówienie 16-letniej córki prezydenta Gdańska. Antonina Adamowicz swoje słowa wypowiadała drżącym głosem, a jej przemowa sprawiła, że wiele z obecnych osób, rozpłakało się. Ciężko nie zauważyć, że jej przemówienie było bardzo dojrzałe, a Paweł Adamowicz wraz z żoną, wychowali córkę na bardzo świadomą i wrażliwą dziewczynę:

" – Paweł Adamowicz był moim tatusiem. Ciebie, tatusiu, kocham bardzo mocno i na zawsze. Kocham to miasto, tak jak on. Cała nasza rodzina je kocha, bo Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością. Wiem, że jeżeli to miasto nadal będzie otwarte, takie kochające jak jest teraz, to on będzie bardzo szczęśliwy" – powiedziała Antonina Adamowicz.

Całą relację z pożegnania prezydenta Gdańska obejrzycie poniżej. Przemówienia Magdaleny i Antoniny Adamowicz rozpoczynają się w 42:11.