Krzysztof Igor Krawczyk już od wielu lat ma poważne problemy ze zdrowiem, żyje w fatalnych warunkach i ma założoną Niebieską Kartę. 47-latek na antenie TVN otwarcie przyznał, że największy żal ma do swojej macochy, która - jak twierdzi - na każdy możliwy sposób utrudniała jego kontakty z ojcem.

Pierworodny syn piosenkarza mocno przeżył też fakt, że nie mógł pożegnać sławnego taty w jego ostatniej drodze. Według relacji mężczyzny, żałobnicy utrudniali mu dostanie się do trumny

Uniemożliwiano mi dojścia do trumny. Ani w kościele, ani na cmentarzu na temat syna nie było ani słowa. Jest mi smutno, delikatnie mówiąc - twierdzi. 

SPRAWDŹ: Dramat Krzysztofa Igora Krawczyka. "W ciągu dnia albo chodzę po mieście, albo idę do jakiejś znajomej osoby"

Ewa Krawczyk komentuje wywiad pasierba dla TVN

Do słów pasierba w rozmowie z "Super Expressem" odniosła się sama zainteresowana. Ewa Krawczyk skomentowała dwuczęściowy reportaż krótko, ale bardzo wymownie. 

Nie będę komentowała dokumentu TVN z udziałem Krzysztofa juniora, ponieważ z tego, co wiem, był on nakręcony w styczniu tego roku, jak żył mój mąż. Gdyby Krzysztof to widział, to by się załamał - oznajmiła. 

Głos w sprawie, która prawdopodobnie będzie miała swój finał w sądzie, zabrał także Andrzej Kosmala, menadżer i wieloletni przyjaciel artysty. Jego zdaniem syn Krzysztofa Krawczyka został zmanipulowany i wykorzystany.

Junior jest zmanipulowany przez złych ludzi. Robi to, co oni chcą, by robił i mówił. Sprawa się wyjaśni na drodze prawnej. Jeśli chodzi o pogrzeb, to Krzysztof stał koło mnie. Powiedziałem do niego, żeby pożegnał się z ojcem i on to zrobił. Dotknął trumny. Dzisiaj Ewa rozmawiała z Krzysiem. Chce, by ich relacje były jak najlepsze. Próbuje z nim rozmawiać i dojść do porozumienia - twierdzi na łamach tabloidu - tłumaczy na łamach tabloidu. 

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia w wieku 74 lat. 

TYLKO U NAS: Krzysztof Krawczyk w ostatnim wspólnym wywiadzie z żoną: "Nigdy bym Ewy nie skrzywdził. Wolałbym nie żyć"